Magia fotografii reklamowej

OK, być może określenie „magia” jest tu troszeczkę na wyrost, ale pamiętajmy, że wykonanie sugestywnego zdjęcia to wielka (i poniekąd tajemna) sztuka. Jak to się dzieje, że niektóre fotografie przemawiają do nas tak bardzo, że pobudzają nie tylko nasz wzrok, ale też inne zmysły? Dlaczego, patrząc na parującą filiżankę kawy, wyczuwamy jej zapach, a podziwiając urokliwy strumyk, niemal słyszymy jego szmer? Odpowiedzią na te pytania są trzy poniższe parametry, które musimy uwzględnić, wykonując fotografię reklamową. Dopiero ich prawidłowa kombinacja sprawi, że nasze zdjęcie odniesie właściwy skutek.

Przykuć uwagę
We współczesnym świecie, potencjalny klient jest wręcz bombardowany rozmaitymi obrazami, dźwiękami, a nawet zapachami – jak zatem możemy sprawić, że nasze zdjęcie przebije się przez ten szum i dotrze do odbiorcy?
Przede wszystkim, takie zdjęcie musi być sugestywne – musi wyróżniać się na tle otoczenia, a także wyrażać to, za czym odbiorca w danej chwili tęskni. W listopadowy wieczór będzie to zapewne filiżanka parującej herbaty z cytryną, ale w upalne popołudnie już zmrożona szklaneczka wody (cytrynka może pozostać:))

Kolorowy zawrót głowy
Duże znaczenie ma również kolorystyka naszej fotografii. Pamiętajmy, że kolory dzielą się na ciepłe i zimne, więc w zależności od tego, co pragniemy przekazać, powinniśmy umiejętnie manipulować barwą. O ile pomarańczowe i czerwone odcienie kojarzą się z ciepłem, ogniskiem i bezpieczeństwem, o tyle błękity, zielenie i turkusy przynoszą orzeźwienie i obietnice czegoś nieznanego i odległego, jak ocean.
Oczywiście, nie musimy ściśle kierować się sztywnymi zasadami, dotyczącymi kolorystyki naszych zdjęć – jeśli potrafimy, możemy umiejętnie je złamać. Pamiętajmy jednak, że tak zwany masowy odbiorca kieruje się pewnymi schematami, więc jeśli zależy nam na przekazaniu mu określonych treści, łatwiej będzie to zrobić, podążając utartym szlakiem.

Kształt
Niezależnie od kształtu, który wcale nie musi być nudny i prostokątny, każde zdjęcie posiada słabsze oraz mocniejsze punkty – powinniśmy zatem tak manipulować tymi mocniejszymi, aby nasz odbiorca kolejno zwrócił na nie uwagę. Na pojedynczym zdjęciu będą to zwykle trzy lub cztery elementy, które należy potraktować tak, jak kolejne klatki w komiksie: to, co ma przyciągnąć uwagę, powinno być jak najbardziej wyeksponowane, niczym pierwszy obrazek na stronie. Dopiero od niego wzrok odbiorcy powinien kolejno wędrować na następne punkty fotografii.
Ich wzajemne ułożenie, kierunek przemieszczania się wzroku i kolorystyka pozostaje kwestią otwartą - pamiętajmy jednak, że zdjęcie to nie jest jedna plama, ale pewna kompozycja, która może sprawić, że klient zapamięta nasz przekaz, bądź nie.

Zobacz również

Kontakt

Tel: 802 65 8 964

E-mail: kontakt@lukaszkus.pl

ul. Szyperska 14, Poznań

Poradnik na temat szeroko pojętej fotografii, ze szczególnym naciskiem na fotografię reklamową i biznesową. Zapraszamy!